Podopieczni Fundacji

Misją Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty jest pomoc osobom po amputacjach, które potrzebują protez. Obejmujemy opieką również osoby z wadami wrodzonymi niewykształcenia kończyn. Pomagamy dzieciom i dorosłym. Chcemy udzielić jak najlepszej pomocy naszym podopiecznym. Osobom po amputacjach zapewniamy pomoc psychologiczną i prawną. Pomagamy zdobyć pieniądze na protezy. Staramy się włączać naszych podopiecznych w aktywności sportowe i pokazać im, że niepełnosprawność nie oznacza rezygnacji z marzeń i pasji.

Od 6 lat istnienia Fundacji:

  • ufundowaliśmy blisko 100 protez za kwotę ponad 1 700 000 złotych

  • opłaciliśmy rehabilitację 350 godzin za kwotę 40 000 złotych
  • organizowaliśmy wyprawy m.in na Elbrus, Wicklow, w Bieszczady czy Beskid Niski, dzięki czemu nasi podopieczni zmierzyli się ze swoimi ograniczeniami i przekonali się, że niepełnosprawność tkwi przede wszystkim w głowie

Na pomoc nadal czeka około 100 podopiecznych, a ich liczba co roku wzrasta. Niestety w Polsce przeprowadzanych jest rocznie ok. 16 000 amputacji. Ich przyczyną są choroby metaboliczne, nowotwory oraz wypadki.

Dzięki akcjom pomagamy innym – oto beneficjenci PBR 2014

Katowice Business Run pobiegł dla Ani i Grzegorza

 

Grzegorz KocółGrzegorz Kocoł ma 34 lata i mieszka w Bielsku-Białej. W lutym 2013 r. po wyjściu ze sklepu z niewiadomych przyczyn doznał utraty pamięci. Po trzech dniach został znaleziony w okolicach Zwardonia. Do dzisiaj nie pamięta co się w tym czasie z nim działo, ani w jaki sposób znalazł się tak daleko od miejsca zamieszkania. Badania przeprowadzone w szpitalu (tomografia, rezonans) nic nie wykazały. Grzegorz nie był pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. W związku z panującymi w tamtych dniach warunkami atmosferycznymi (śnieg i mróz) doznał bardzo głębokiego odmrożenia stóp. W wyniku zastosowanego leczenia niezbędna była amputacja dwóch stóp. Mimo, że od wypadku minął już ponad rok, Grzegorz do dziś nie ma protez – ich koszt przekracza jego możliwości finansowe. Grzegorz jest szczęśliwym ojcem dwóch córek w wieku 6,5 roku oraz 13 miesięcy. Z powodu sytuacji finansowej chce możliwie jak najszybciej wrócić do aktywności i podjąć pracę.

Anna RakAnna Rak, 28 lat, mieszka w Piekarach Śląskich. W grudniu 2001 roku poddała się operacji usunięcia guza tkanek miękkich stopy lewej. W wyniku komplikacji doszło do przewlekłego zapalenia tkanek miękkich i kości stopy. Ania była operowana kilkadziesiąt razy. Walka o wyleczenie nogi trwała ponad 12 lat, niestety proces zapalny poszerzał się, doszło do rozległej martwicy podudzia w konsekwencji której, w lutym 2014 roku, doszło do amputacji nogi w obrębie uda. Ania ukończyła studia położnicze na Śląskim Uniwersytecie Medycznym oraz elektroradiologię. Chciałaby w końcu zakończyć wieloletnie leczenie, podjąć pracę w swoim zawodzie i zacząć normalnie żyć. Obecnie Ania przebywa jeszcze w szpitalu w Krynicy Zdrój, gdzie kontynuuje leczenie. Dzięki Wam już niedługo życie Ani całkowicie się zmieni.

Poznań Business Run dla pobiegł dla Jakuba, Piotra i Miłosza

 

opisJakub Talarczyk ma 34 lata i mieszka w Poznaniu. W grudniu 2010 r. doszło do nieszczęśliwego zdarzenia. Jakub jak co dzień, wyszedł do pracy, ale tamtego dnia do niej nie dotarł. Był zaginiony przez dwie doby. W Poznaniu była wtedy mroźna zima i temperatura oscylowała w okolicach -20 st. Do szpitala trafił z poważnymi odmrożeniami kończyn dolnych i lekkimi górnych, odwodniony, w kiepskim stanie psychicznym. Nie pamiętał co działo się z nim w ciągu tych 48 h. Jakub nie był pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. Leczenie trwało ponad trzy miesiące. Odmrożone stopy próbowano ratować zabiegami w komorze hiperbarycznej. Niestety ostatecznie nie przyniosło to wymaganych efektów i obie nogi trzeba było amputować w obrębie podudzi. Jego protezy po prawie czterech latach użytkowania wymagają już wymiany.

Piotr MorawiecPiotr Morawiec ma 26 lat, mieszkaniec Poznania. W czerwcu 2013 r. doszło do nieszczęśliwego wypadku – Piotr został potrącony przez pociąg towarowy na torach nieopodal miejsca zamieszkania. W wyniku wypadku stracił obie nogi – jedną całą, drugą na wysokości uda. Z początkiem 2014 r. zadzwoniła do Fundacji Poza Horyzonty mama Piotra z prośbą o pomoc. Przypadek Piotra jest szczególny i wymagał wielu konsultacji. Piotr będzie potrzebował dwóch protez. Jednej udowej, drugiej takiej, jak przy wyłuszczeniu w stawie biodrowym. Z racji faktu, że jest to obustronna i wysoka amputacja, protezowanie Piotra będzie podzielone na etapy. Zanim Piotr stanie na docelowych protezach, będzie uczył się chodzić na tzw. pylonach, krótkich protezach bez modułów kolanowych. Dzięki temu Piotrowi będzie łatwiej złapać równowagę i uruchomić stawy biodrowe, które w tym przypadku będą kluczowe. Cały proces protezowania Piotra jest dla wszystkich dużą zagadką – ani protetyk, ani fizjoterapeuta, a tym bardziej sam Piotr nie są w stanie przewidzieć, czy się powiedzie w 100%. Bez wątpienia Piotrowi w dużej mierze i tak będzie towarzyszył wózek inwalidzki, ale przy dużej dozie determinacji i samozaparcia Piotr może samodzielnie poruszać się na protezach nóg.

 

Miłosz Bronisz,11 lata i mieszka w Poznaniu.
Milosz_150xMiłosz urodził się z zespołem wad wrodzonych układu kostnego typu fokomelia. Zespół ten polega na skróceniu kości długich kończyn górnych i dolnych. Ponieważ kończyny górne składają się tylko z dłoni na co dzień rączkami są jego nóżki – potrafi nimi rysować, pisać, samodzielnie posługuje się sztućcami, myje ząbki… Stanąć na własnych nóżkach niestety nigdy nie będzie w stanie… Obecnie Miłek porusza się na wózku inwalidzkim, a od roku 2013 chodzi również na protezach kończyn dolnych. Jest chłopcem niezwykle odważnym, nie boi się wyzwań i uparcie dąży do celu. Ma wielu przyjaciół zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci – potrafi jednym spojrzeniem zjednać sobie każde serce. Aż trudno uwierzyć, patrząc na tak wspaniałe dziecko, że początki jego życia były ogromną walką, przede wszystkim z ograniczeniami własnego ciała. Miłosz opanował sztukę chodzenia na protezach kończyn dolnych. W ciągu dnia wytrzymuje przez około 4 godziny w takich protezach. Obecnie jest intensywnie rehabilitowany pod kątem nauki poruszania się na protezach z uwzględnieniem różnych przeszkód i powierzchni. Jednakże leje w protezach ze względu na bardzo intensywny rozwój Miłka są już na niego za małe, uciskają go i powodują podrażnienia skóry.

Łódź Business Run pobiegł dla Tomasza

 

Tomek MatuszkiewiczTomasz Matuszkiewicz z Łodzi ma protezy obu kończyn dolnych – prawej nogi ze stawem kolanowym, lewej poniżej stawu kolanowego. Jak sam o sobie mówi – jest niepoprawnym optymistą, pełnym energii, radości i dystansu. Jego marzeniem jest być niezależnym i samodzielnym na tyle, by realizować plany dalszej edukacji, zawodowe i założenia rodziny. Ale też przede wszystkim Tomek chce móc być wsparciem dla ważnych mu osób, które udzielały mu swojego wsparcia, gdy on tego potrzebował.